Ksiega

Linki

Inne spox blogusie
Nieznajomy dawno nie czytałam takich notek.Super!
Ktoś miał spox pomysł:)
Kasza a taka moja znajomka, spox laseczka.Zapraszam do niej
G GIRL A fajniusi blog.Mnóstwo linków.Warto wpaść
Serwis duuużo ciekawych dodatków
Aniołek Fajnie u niej

Fashion, make-up i...gazetki:)
Elle Moja ulubiona gazetka.Znajdziesz w niej mi. mode sławnych projektantów
Filipinka moja druga w kolejności ulubiona gazetka, z bardzio długim starzem
Manhattan sklep z kosmetykmi
Avon spoko kosmetyki.

Muza, he to życie me:P
Muza wszystko z nią związane
Evanascence troszkę rocka-stronka o zespole
Radyjko HH Kilikaj i słuchaj.To takie proste...
tekściki:) Znajdziesz tu teksty piosenek-przydatny portal

Żeby się pośmiać:
Blog słodkiej idiotki
Jakiś idiotyczny blog
W.I.T.C.H. face.
Hmm.Jak na prawdę wyglądasz???

Hobby
Teatrzyk Heh...W szkole mamy takie cooś i przygotowujemy przedstawienia dla ośrodkoof kulturalnych;)))
Nauka Nom...Trochem siem uczem.Stopnie mam nawet, nawet..4, 5, 6, i takie tam;)))Bardzio lubie szkołe
Siatkówka Ja sem gram troszku w reprezentacji szkolnej(tak jakby);)))

Lubię...
Diddl Myszka-kolejne nic,a cieszy...
Nicinki Słodkie, nieprawdaż...?

Przyjaciele
Malincia :* Przyjaźń ma swoje lepsze i gorsze dni, ale trwa zawsze;]
Kasza a taka moja znajomka, spox laseczka.Zapraszam do niej
Agusia spox laseczka ze sqoola i naszego UKS;)Wchodźcie.To są jej początki:)
Paweł Jeshcze dobrze go nie znam,ale z pozoru wydaje się spoczka;)
Ewelinka Suuupr laseczka;)))Miła i pomocna Qmpela
Anusia Zwariowana,energiczna i śmieszna laseczka.Warot wejść na jej bloguś;)
Milenka Świetna qmpela,umie rozwiązać (prawie) każdy problem.Dziękuje,że jesteś!!!

Archiwum

2009
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad



Blog.pl

design by gingery

for blogers.pl



I haven't been writin' for so long.... 2009-01-01 13:58:43


Minął kolejny rok. Przed nami kolejny. Dla mnie niesamowicie trudny.
Pełen wyrzeczeń, nieprzespanych nocy, wieczorów pełnych tęsknoty,
pustych dni bez Was wszystkich.
Nie lubię zmian.A jednak są potrzebne by iść do przodu.
Miniony rok przyniósł mi to, co najważniejsze - miłość. Prawdziwą, szczerą, bezinteresowną :)
I właśnie z tego ciesze się najbardziej :)

skomentuj (0)

I haven't been writin' for so long.... 2009-01-01 13:58:42


Minął kolejny rok. Przed nami kolejny. Dla mnie niesamowicie trudny.
Pełen wyrzeczeń, nieprzespanych nocy, wieczorów pełnych tęsknoty,
pustych dni bez Was wszystkich.
Nie lubię zmian.A jednak są potrzebne by iść do przodu.
Miniony rok przyniósł mi to, co najważniejsze - miłość. Prawdziwą, szczerą, bezinteresowną :)
I właśnie z tego ciesze się najbardziej :)

skomentuj (0)

Song to say goodbye 2007-12-26 21:42:12

Chciałoby się podsumować miniony rok
Wypisać postanowienia noworoczne,
ale nie...
Może troche z braku sił...
A może ze strachu?
Jednak czasem warto spojrzeć prawdzie w oczy.
Nie tym razem...
Nie licze ile razy zabierałam sie do napisania czegoś sensownego.
Miniony rok po wycięciu, pozornie najprzyjemnijeszego czasu, jakim są wakacje, mogłabym zaliczyć jako udany.
Jednak niczego nie da się załatwić delete'm. To co było, było, niestety. Przyniosło skutki, z którymi czasem tak trudno się pogodzić...
Trudno jest pogodzić się z odejściem bliskiej osoby.
Jeszcze trudniej, kiedy brak wsparcia i zrozumienia.
Wybaczenie
Łatwo przyszło, może zbyt łatwo. Zawsze zbyt łatwo mi to przychodzi.
Zapomnienie
wręcz przeciwnie... Tak trudno się zapomina.
Czas
Leczy rany? Nie zawsze, a ja wciąż się o tym przekonuję.
Z czasem uświadamiam sobie jak wiele znaczył dla mnie człowiek, który odszedł
Z czasem zauważam trudności wynikające z jego nieobecności...
***
Jednak mam Was w tym wszystkim i za to dziękuję
Przyjaciele, którzy byli, są i będą zawsze
Jest jeszcze jedna osoba, dzięki której moje życie nie stało się tylko wegetacją.
Poczułam się wyjątkowa i szczęśliwa na tyle, na ile mogę być patrząc przez pryzmat minionych zdarzeń.
Dziękuję:*

skomentuj (1)

Ile pustych dni, nim uwolniłam się.... 2007-11-10 00:45:49

Chciałabym obudzić się z odpowiedzią na pytania o cel własnej egzystencji. (hmmm… zabrzmiało poważnie?)
Chciałabym móc odpowiedzieć sobie na pytanie: kim jestem? I być właśnie tą osobą. Po prostu być sobą. A to bycie sobą miałoby objawiać się w pewności o słuszności podejmowanych decyzji, o słuszności tego co robię.
Czasami wydaje mi się, że nie znam siebie…
Zatraciłam się w dążeniu do sama nie wiem czego.
Banalne stało się to, co było tak ważne.Postąpiłam wbrew sobie, żeby uniknąć cierpienia, jednak nie w imię hedonizmu...
Więc skąd bierze się we mnie to wewnętrzne "wow"?...

Nagły przypływ pozytywnych emocji.
Uniesienie
Coś tak jedynego w swoim rodzaju
Co jeszcze nigdy mi się nie przydarzyło
I być może, nigdy więcej nie przydarzy
Tak magicznie…
Ciągły uśmiech,
jeśli nie na twarzy, to w duchu...
Mimo ciągłego zmęczenia,
Zaspokajania chorej ambicji
Wśród zgełku życia codziennego
Chęć do życia
Jestem
I jestem szczęśliwa

***
Najważniejszą zasadą w uczuciach jest...
Nie przestrzeganie jakichkolwiek zasad!

skomentuj (1)

Not to describe... :) 2007-10-22 19:59:55

hmmm... nie wiadomo skąd wzięły się w mojej głowie wspomnienia...
Odrabiając angielski nagle przypłynęły jakieś myśli...
Sylwester... huh, bo to jeden...
Są chwile, które mniej lub bardziej zapadają w naszej pamięci, a bardziej zapadają te, które wywołały najwięcej emocji.
I choć ja sie nie zmieniłam, zmieniły się uczucia ludzi do mojej osoby...
Ktoś, kto tak bardzo "kochał" mógł nagle dostać olśnienia i stwierdzić, że jednak jego księżniczka jest nic nie warta? Jest tylko jedna osoba, która kochała i nadal widzi mnie taką jaką jestem. :)DLA TAKICH OSÓB WARTO ŻYĆ

skomentuj (2)

Inaczej 2007-09-22 00:04:00

Zdałam sobie sprawę z tego wszystkiego, czego się dowiedziałam.
Żyłam w świadomości, która do mnie nie docierała.
Nic do mnie nie docierało(klapki na oczach).
A teraz to wszystko, cała moja wiedza i świadomość zamiast wywoływać złość, wywołuje uczucie spokoju.
Czasem tylko szkoda...
Szkoda straconego czasu, wylanych łez, skumulowanych uczuć...
Szkoda słów, wych wypowiedzianych i niewypowiedzianych.
Żal mi własnej naiwności, bezcelowych dążeń
Bo to nie był żaden cel.
Cele osiąga się dla satysfakcji.
I życie toczy się dalej.
A ja powoli się przyzwyczajam...

skomentuj (2)

Łzy bezsilności 2007-08-26 16:32:14

Jak się tam znalazłam?
Nie wiem... nogi same mnie poniosły...
I zobaczyłam czarną tabliczkę z bialym napisem.... Bóg tak chciał...
Zanim zdążyłam o czymś pomyśleć moje oczy napełniły się łzami...
Ciężko mi...Uzmysłowiłam sobie, że pomimo uśmiechu jaki gości na mojej twarzy, serce boli...Boli to jak jest pusto wieczorem...
Kiedy nikt nie chce oglądać meczu, nikt nie wciska mi słodyczy...
Stałam zapłakana...
Nie mogłam z nim rozmawiać... Ale mówiłam, chciałam opowiedzieć wszystko, żeby obronił mnie przed tym złem...
I wiem, że cały czas to robi. Pomaga mi
[*][*][*]

skomentuj (1)

Słabość 2007-08-02 16:34:00

Podwójna strata.
Chwilowe oderwanie od tej bolącej rzeczywistości, które okazało się jeszcze gorszą krainą cieni.
Nic tak nie boli jak złamane, wcześniej płaczące serce.
Pokazuje, że jestem słaba pisząc to?
Bo do cholery jestem!
Mogę grać...Staram się.Famme fatal. Eheś...
I co mi po tym? Uszczęśliwia mnie to?
Nie, ale pozwala na chwile zapomnieć.
Zapomnieć o wszystkich fałszywych słowach, gestach, nocach...

Po raz kolejny, bo już nie pierwszy raz, poczułam się jak ta najgorsza. Z ofiary stałam się oprawcą, którego nikt nie szanuje.
Ja już przywykłam.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. I każde z nas poznało...
Wiem jak kruche jest ludzkie życie.
Delikatne jak bańka mydlana.
Chcieliśmy dobrze.
Przelałam łzy, najadłam się strachu, nabawiłam psychozy.
Tak Was potrzebowałam... Potrzebuję nadal, ale już nie Was
I słyszę wciąż te słowa "Ja chcę dla wszystkich jak najlepiej" i ogarnia mnie żal, złość, a oczy przepełniają łzy.
Po wszystkich bym się tego spodziewała, ale nie po...
Tak jestem słaba i zobaczcie to.

skomentuj (2)

She’s so confused she knows she deserves more. 2007-06-19 07:38:42

Znałam kiedyś dziewczyną, która pośród własnych wartości, chorej ambicji i życiowej dewizy hedonisty zagubiła samą siebie.
Znałam ją? Hmm… Czas przeszły
Nie dlatego, że jej już nie ma materialnie, a… duchowo. To już nie ona.
Nie potrafi odnaleźć siebie. I tylko silny charakter sprawia, że jeszcze ‘jest’
Kocha – jak każdy
Znienawidzona za to jaka jest, przez tych, którzy wykreowali jej negatywny zarys w swojej podświadomości by bronić się przed nią.
Przez innych kochana za to, albo pomimo tego jaka jest. Czasem zbyt słodka, zbyt troskliwa i jeszcze kilka zbyt…
Sama nie wie kim jest, ale wie kto zrobił z niej kogoś kim tak naprawdę nie jest i być nie chce. Boi się żyć. Boi się być kochana.
Świadoma każdego, kolejnego błędu, nawet nie stara się wyciągać wniosków, bo już nie ma dla kogo.
Przecież nie jest zła do cholery! Ale… nie ma dla kogo być dobra…być SOBĄ
Gdzie się podziały… miły uśmiech? subtelność? nadzieja? wiara? ufność? delikatność? oddanie? I ta cała miłość, którą miała w sobie dla jednej osoby?
Teraz nie ma tego dla nikogo… Zamknięte w niej uczucia, które tylko powoli wysypują się z niej czasami niczym jagody z przepełnionego dzbana.
A to jedyny prezent o jakim marzy…
Miłość
Dziś żyje już na tym świecie lat...
I wśród urodzinowych prezentów, nie znajdzie tego, co tak na prawde chciałaby dostać...Jego życzenia

skomentuj (3)

Bez wyrazu.... 2007-04-13 20:41:08

Czasami nie dostrzegamy cudzych problemów przez zbytnie wyolbrzymianie tego, co jest w nas,
co zwykliśmy nazywać problemami.
Mój problem już nie polega na tym, na czym wszyscy myślą, że polega.
To przybrało inny wymiar, który można nazwać trzecim... Tak mi źle...
Zmieniłam się wewnętrznie, pora na zmiane zewnętrzną, a to trwa...
A może raczej odkryłam samą siebie...
Może zawsze taka byłam, ale tego nie widziałam, tak jak "inni".
A chcąc pokazać tym "innym" dostrzegłam to, czego oni sami we mnie nie widzą, czy nie chcą zobaczyć?
Mam tyle do powiedzenia, ale milczę...
Tak wiele do podarowania, ale tłumię to w sobie...
Tak mnie boli to powierzchowne odbieranie mojej osoby, a wiele osób po bliższym poznaniu przyznaje się do błędu... Inne utwierdzają się w pozytywach...

Czy na prawde mogę komuś imponować moimi ambicjami? Często chorymi... Moją stabilnością? Sumiennością konsekwencją w działaniu? Dorosłością?
Imponować, tym wszystkim, co zrodziło się we mnie przez smutek, samotność w tłumie, wygasły blask w zmęczonych życiem oczach?!
Imponować komuś, kto przeżył więcej?
Dłużej, nie musi oznaczać, że więcej...
Okazało się, że mogę.
Mogę mieć to o czym wiele osób marzy...A niektóre nawet w najśmielszych marzeniach tak dalece nie wybiegają...
Ale czym jest to co moge mieć, w porównaniu do tego, co miałam i straciłam? NICZYM!
Niczym jest dojrzała miłość, niczym jest spontaniczna namiętność, niczym jest to co mogę mieć... Bo nie mogę mieć "tego co kocham"...

skomentuj (0)

"W lustrze wspomnień widzę..." 2007-04-06 08:40:37

Kocham
Puste słowo
Czasami to puste słowo musi wystarczyć, by wyrazić co się czuje...
Czasami trzeba stać bezradnie,
Gdy chciałoby się...
Chciałoby się więcej, niż można.
A nie można więcej, niż stać obok

,,Kochać i tracić, pragnąć i żałować,
padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie "precz!" i błagać "prowadź".
Oto jest życie: nic, a jakże dosyć..."
Leopold Staff

skomentuj (2)

"Umieć docenić po stracie to nie sztuka" 2007-03-09 19:29:09

Usłyszałam tych kilka słów...
Każde dało do myślenia...
Każde, niczym wbity w serce cierń

Głos
Grzęznący w gardle niczym
Łzy
Krople deszczu
Trzask łamiącej się gałęzi
Głos

Zrozumiałam swoje błędy, to jednak "nie pomogło mi dorosnąć. Wręcz przeciwnie.
Nauka na błędach okazała się impertynencka w skutkach."
A moje "szczęście",to co pozwala mi oderwać się od tych ciągłych kłótni, pretensji, sztucznych scen "normalnego życia"-
Oznaka próżności...

Nie mogę ich za nic winić.
Dali mi życie, mogą z nim robić co chcą...

Potrzeba duchowego wsparcia...
To dała mi moja dorosłość-
Udział w ICH życiu.
I chcę jak najdłużej pozostać dzieckiem...
Bo to jedyne, co ich teraz łączy...

skomentuj (0)

Ta niemoc nie zna granic... 2007-02-08 19:29:59

Chciałabym móc wznieść się ponad ten świat....
Ponad to wszystko,co mnie przerasta
Gdzie złapałabym marzenia
Bez ciągłej gonitwy za nimi...

'Cause You're my dream.

Nie popełniałabym nieświadomych błędów
Żadnych błędów...
Cele byłyby osiągalne

Miłość?
Miłości pokazałabym, że jestem jej warta
A ona chciałaby patrzeć...

'Cause You're my love.

Tylko przyjaźń zostałaby taka sama

'Cause I've got the best friends all over the world!!!

skomentuj (3)

Carpe diem! 2007-01-08 21:38:30

I co z tego, że chciałam… Chciałam zbyt wiele…Zbyt wiele dać.
Czy coś takiego istnieje, czego przyjąć nie można?
Przekonałam się o tym…
A może to co dla mnie jest tak ogromne, dla reszty świata,
dla całego mojego świata nie znaczy nic…
Wyszło źle…A chciałam dobrze…Jak nigdy,
moje zamiary były szczere, przepełnione…miłością…

,,Ja i Ty w tym wszystkim nie jesteśmy razem.
Takie jest życie i nic na to nie poradzę…
Zmaga mnie bezsenność, męczy poczucie winy,
Bo na dobrą sprawę nic nie mogę zrobić.
Nie mogę się pogodzić- ta niemoc nie zna granic.”

I co dają te nieprzespane noce? To bijące nerwowo serce,
jakbym sprintem przebiegła życie…
Czym to jest wobec złudnej nadziej?
Nadziej, która daje siłę, by dalej żyć, śmiać, cieszyć się…

,,Siły na zamiary mierz.” Tylko jak? Kiedy sił już brak…
,,Staraj się nie być sam-to pomaga.”

Każdego dnia chcę uciec od samej siebie…
Chcę być kimś, kim nie jestem od dawna…
I znowu odgrywam kolejną rolę,
Nie nagrodzoną oklaskami….

skomentuj (0)

Dance macabre 2006-12-14 18:55:26

Nikt nie uniknie śmierci...
Wobec tego ile warte jest nasze życie?
Należy je wykorzystać z całych sił?
Czy może vanitas vanitatum et omnia vanitas, niczym Kohelet?
Wszystko jest marnością...
Nie warto się starać, bo wszystko przeminie?
Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, bo żadna odopowiedź zwykłego człowieka, nie byłaby dla niego samego zrozumiała...
I tak dalej nie wiem co robić?
Poddać się czy walczyć,
realizując ambitne plany?
Przecież życie może skończyć się w każdej chwili, a ja nie przeżyję go "po swojemu"...

skomentuj (1)